Witaj, nieznajomy! [ Zarejestruj się | Zaloguj sięrss  |  tw

Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem

Zwłoki – makabra w Tatrach

Opis

Na górskim szlaku, którym podążamy można dokonać odkryć wszelakiego rodzaju. Gdzieś w zaroślach czai się czworonóg, ktoś zostawił na kamieniu drogą komórkę tudzież jakąś część garderoby, niebo roztoczy przed nami piękny zachód słońca. Niestety, idąc szlakiem możemy stać się także świadkami prawdziwej makabry – właśnie odkryliśmy, iż przed nami jawi się czyjeś martwe ciało.

W połowie sierpnia tego roku po słowackiej stronie Tatr pod Mięguszowieckim Wołowcem ludzkie zwłoki znalazł tragarz donoszący towar do schroniska pod Rysami. Na miejsce udali się słowaccy ratownicy wraz z policją. Identyfikacja ludzkich szczątków do najłatwiejszych nie należy, bowiem owe szczątki przeleżały pod Mięguszowieckim całe miesiące. Prawdopodobnie od wiosny 2010 roku. Przyczyną śmierci był upadek z dużej wysokości.

Zaś pare dni temu, nad Czarnym Stawem przypadkowi turyści odnaleźli zwłoki mężczyzny. Pochodził z Krakowa, miał 50 lat. Przyczyną zgonu był najprawdopodobniej upadek z dużej wysokości. Przyglądając się jego obuwiu ( sandały z płaską podeszwą) można było wysnuć łatwo wniosek, iż do wycieczki w góry nie był odpowiednio przygotowany. Mężczyzna miał rozległe urazy głowy. Zanim stwierdzono definitywnie zgon, podłączono ofiarę wypadku pod aparaturę EKG. Oczywiście policyjna grupa dochodzeniowa także pojęła się swoich czynności w tej sprawie. Na miejscu znalezienia zwłok zabezpieczono ślady. Tożsamość zmarłego mężczyzny nie jest znana. Nie wiadomo też z całą pewnością czy to był wypadek.

Pod koniec maja tego roku w rejonie Świnickiej Kotlinki w Tatrch znaleziono zwłoki turysty 56 letniego z Gryfina. Mężczyzna od kilku dni leżał martwy, gdy przypadkowo na jego ciało natknął się turysta. Zawiadamiając ratowników TOPR, zrelacjonował, iż widzi nieruchomą sylwetkę człowieka. Po dwudziestu minutach dotarł do owego miejsca, jego obawy niestety się potwierdziły. Nieruchomą sylwetką okazał się nieżywy od kilku dni mężczyzna. Po zwłoki przyleciał śmigłowiec TOPR. W deszczu i mgle sześciu ratowników transportowało ciało, które dostaeczono do prosektorium. Policja ustaliła, iż mężczyzna mieszkał w jednym z zakopiańskich pensjonatów. 15 maja zameldował się pod Giewontem, spod którego nigdy nie powrócił.

28 maja 2011 roku na stronie internetowej Gazeta.pl Kraków ukazał się nagłówek – „Tatry : znaleziono ciało głuchoniemego turysty. Miał 27 lat”. Ciało turysty znależli idący na Rysy około południa turyści. Mężczyzna pochodził z Mysłowic, najprawdopodobniej zsunął się po płacie śniegu zalegajacym na szlaku. Turyści, którzy dokonali tego makabrycznego odkrycia podążali szlakiem wzdłuż Długiego Piargu. W akcji brało udział ośmiu ratowników. Upadek nie był bezpośrednią przyczyną śmierci – stwierdził rzecznik prasowy komendy policji w Zakopanem. Przy turyście znaleziono legitymacje głuchoniemego.

W zeszłym roku w czerwcu ciało 26 letniego turysty z Wrocławia w rejonie Doliny Pięciu Stawów znaleźli ratownicy TOPRu. Zwłoki 71 latka znaleziono we wrześniu w okolicach Rysów. Zaś dwa lata temu w maju w ciągu dwóch dni pod rząd znaleziono ciała mężczyzny a potem kobiety. Incydent ze zwłokami w tle miał miejsce w rejonie Doliny Pięciu Stawów – zwłoki mężczyny spoczywały w śniegu od początku zimy. Odnalezione ciała w ciągu dwóch dni, to para studentów, która pod koniec listopada przyjechała do Zakopanego, by pochodzić po Tatrach.

Kiedy wspomniałam znajomemu spod Warszawy, iż będę pisać artykuł na strone o znajdowaniu zwłok w Tatrach, ten podniósł brwi ze zdziwienia i zapytał : „Po co? Przecież, to się zdarza niezwykle rzadko…”

Agatka/zakopiec.info

ID Artykułu: brak

Dzisiejsze Popularne Ogłoszenia

Zakopiec Patronem

Zakopiec Patronem

Zakopiec Patronem