Witaj, nieznajomy! [ Zarejestruj się | Zaloguj sięrss  |  tw

Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem

Zakopiański Burmistrz kontra „Jan Serce”

Opis

Naszemu zakopiańskiemu burmistrzowi jakoś przestał odpowiadać Wiesław Lenard, komendant zakopiańskiej Straży Miejskiej zwany pieszczotliwie „Janem Serce”. A to z uwagi na jego dobroduszne, pełne ciepła i życzliwości usposobienie. Rzecz jasna, w innych okolicznościach takowe cechy są jak najbardziej pożądane, jednak gdy trzeba walczyć ze złymi mocmi pod Giewontem, dobroduszność raczej się nie sprawdza, przeciwnie – sprzyja panoszeniu się temu co niedobre.

Janusz Majcher od tygodni namiętnie stara się „Jana Serce” pozbawić stanowiska, na którym tenże funkcjonuje od trzech bodaj lat. Nie jest to jednak takie proste, bowiem za lubianym powszechnie przez społeczeństwo stoi murem rada powiatu, jako że Wiesław Lenard jest radnym powiatu tatrzańskiego. Nic nie pomogła debata jaka ostatnio miała miejsce w zakopiańskim starostwie a propos ewentualnego odejścia Lenarda. Jan Serce ma za sobą kilkanaście lat służby policyjnej, podczas której zdążył zaskarbić sobie sympatie zakopiańczyków – przynajmniej niektórych. Co sam bohater mówi o „miłości” burmistrza pod kątem swojej osoby? :

”Burmistrz powiedział mi ostatnio, że jest ze mnie nie zadowolony i będzie szukał nowego komendanta. To dziwne, bo jeszcze rok temu mnie chwalił. Teraz usłyszałem, że jestem zbyt miękki, a miastu potrzeba kogoś z silną ręką. Nie zgadzam się z tą opinią”. Majcher twardo podkreśla, że powód jego niechęci do Jana Serce jest jeden – walka z nielegalnym handlem pod Giewontem. Zaś samego Wieśka Lenarda darzy jak najbardziej głęboką sympatią. Oto jaki portret psychologiczny w skrócie nakreślił Majcher ulubieńcowi Zakopanego :

„Wiesław Lenard jest zbyt pobłażliwy w stosunku do ludzi, którzy łamią prawo i nie czują przed nim respektu. Jest zbyt miękki, a na tym stanowisku musi znaleźć sie osoba zdecydowana”. Ponadto, podkreśla burmistrz, ktoś „twardy” w respektowaniu prawa musi wreszcie zrobić porządek na Krupówkach, min z nielegalnym handlem. „Janowi Serce” zostało zaproponowane stanowisko zastępcy komendanta. Jako że Lenardowi brak wyższego wykształcenia, by pełnić funkcje szefa Straży Miejskiej, musi zostać nieco pokrzywdzony tą propozycją.

Należy się więc spodziewać, iż w najbliższych dniach burmistrz ogłosi konkurs na nowego komendanta zakopiańskiej Straży Miejskiej. Czy obecny na tym stanowisku Jan Serce w istocie był tudzież jest za miękki do pełnienia owej funkcji? Spójrzmy na kilka incydentów jakie miały miejsce w przeciągu tych paru lat z Lenardem w roli głównej. Dwa lata temu, gdy na Krupówkach nieszczęsnych turystów nagabywał pijnany, brudny ”biały miś” w celu uczynienia choćby jednej fotki dla zarobienia paru groszy, Jan Serce odpierał tak zarzuty, iż nikt z miśkiem nie robi porządku : „Sam osobiście goniłem tego misia ale mi uciekł. Tylko zdołałem wyrwać mu kawałek futra” ( podhale24.pl).

Idźmy dalej. Psie kupy. Rok temu w czerwcu Krakowska na swojej stronie apelowała : „Straż miejska w Zakopanem nadaje się do całkowitej wymiany (…) Tak wynikało z dyskusji radnych na temat psich kup (…) Funkcjonariusze dają za mało mandatów”. Co na to Jan Serce? : „Radni przesadzają. Nie wiem skąd oni wzieli takie dane, że nie dajemy mandatów za pozostawianie psich odchodów”. Blog turystyczny TravelFan podaje ( 2011 styczeń ) : „Straż miejska wyrozumiała dla źle parkujących”. W sezonie kierowcy zostawiają pod Giewontem auta gdzie popadnie, bo wszystko zawalone. Co na to Lenard? : „Nie chcemy psuć turystom urlopów wysokimi mandatami, dlatego postanowiliśmy przede wszystkim ich pouczać”.

Ach ten nasz „Janek Serce”…szkoda będzie chłopa.
Agata/zakopiec.info

ID Artykułu: brak

Dzisiejsze Popularne Ogłoszenia

Zakopiec Patronem

Zakopiec Patronem

Zakopiec Patronem