Witaj, nieznajomy! [ Zarejestruj się | Zaloguj sięrss  |  tw

Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem

Zakopiański burmistrz – co się o nim pisze? część 2

Opis

Kontynuujmy wątek nieco słabszych stron ( jeśli do słabych stron figuranta zaliczyć można poczynania członka rodziny ) naszego burmistrza Janusza Majchra, szefa zakopiańskiego magistratu. Cofnijmy się nieco w czasie i przestrzeni a propos tego co się o nim od czasu do czasu pisze, tyle że nie pod kątem głębszej polityki lecz niewielkich afer i incydentów dotyczących jego osoby.

Rok temu pod koniec maja nasz niezawodny Tygodnik Podhalański na swojej stronie internetowej takim oto artykułem wzbogacił świadomość przeciętnego Zakopiańczyka w kwestii tego jak to jest z tym naszym burmistrzem? – „Syn burmistrza buduje na Krupówkach”. Rzecz rozbija się o Grzegorza Majchra i kamienice, w której miało się znaleźć miejsce m.in. dla markowego sklepu firmy odzieżowej. Z uwagi na fakt, iż syn burmistrza podjął się owej budowy wszystkie pozwolenia musiał załatwiać poza Zakopanem. Cały budynek miał być przeznaczony na wynajem.

Pół roku później zaszumiał news, iż syn burmistrza zarabia na budynku bez odbioru. Chodziło rzecz jasna o nową kamienicę przy Krupówkach. Budynek nie miał odbioru m.in. straży pożarnej. 30 listopada otwarto mieszczący się w nim markowy sklep odzieżowy, który od razu wzbudził zainteresowanie zwłaszcza damskiej części społeczeństwa. Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego nie otrzymał na czas wszystkich odpowiednich dokumentów od właściciela budynku. Zjawiskiem dość kontrowersyjnym w całej tej sprawie było tempo budowania i brawura z jaką stawiano dom młodego Majchra. Nie przeszkodził największy ruch turystów i mieszkańców bawiących podówczas na Krupówkach, ciężrówki beznamiętnie jeździły w te i spowrotem. Gmach rósł w oczach, jak grzyb na deszczu.

Zgodnie z przepisami prawa budowlanego inwestor musi złożyć w nadzorze wniosek o wydanie pozwolenia na użytkowanie oraz komplet dokumentów. Jak widać nie każdy inwestor się do tego obowiązku poczuwa, zwłaszcza jak ma się wysoko postawionych członków rodziny. Budynek, o który teraz rzecz rozbijamy zgodnie ze słowami inspektora Kęska nie był podówczas nielegalny, jednak za użytkowanie bez pozwolenia jest przewidziana sankcja w postaci kary grzywny do 70 tysięcy złotych.

Grzegorz Majcher stwierdził, że nie ma sobie nic w tej sprawie do zarzucenia, zaś ojciec Janusz Majcher poczynań syna konsekwentnie nie komentuje uważając go za dorosłego. Także podówczas nie podjął tematu, gdy kolejny incydent dotknął jego osobę za sprawą poczynań syna. A rzecz dotyczyła tym razem schodów, które zajęły część deptaka. Ów element architektoniczny został dokomponowany do wyżej opisanego „budynku bez odbioru”. Jak poinstruował czytelnika Zakopiański Bazar Polityczny schody miały zniknąć do końca stycznia 2011. Jednak właściciel na czas zdążył z zademonstrowaniem planu przebudowy nieszczęsnych schodów, więc te raczej nie znikną ale zostaną „dopracowane”.

Może to i nie wielkiej wagi afery, a syn burmistrza nie nagina prawa w jakiś szczgólnie spektakularny i szkodliwy sposób, jednak cień raz za razem pada na Janusza Majchra i jego image, które konsekwentnie media kreują pod kontem owych incydentów.

Agatka/zakopiec.info

ID Artykułu: brak

  

Zakopiec Patronem

Zakopiec Patronem

Zakopiec Patronem