Witaj, nieznajomy! [ Zarejestruj się | Zaloguj sięrss

Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem

Zakopiańczyk do Sejmiku Wojewódzkiego!

Opis

Słusznie cytują ostatnio lokalne intermedia w Zakopanem, iż w Sejmiku Wojewódzkim powinien funkcjonować jakiś Zakopiańczyk ( stwierdzenie naszego wiceburmistrza? ), choćby najskromniejszy. Jakoś innym miastom w kontraście do Zakopanego udaje się bez trudu oczarować urzędników w naszym województwie, by dostać te kilkadziesiąt milionów złotych od szlachetnej Unii na to i owo, zwłaszcza, jeśli idzie o Małopolskę, w dziedzinie – środowisko i infrastruktura tudzież innowacyjna gospodarka. My szaraki z Zakopanego jakoś z pomysłami w konkursach o dotacje z Europy nie możemy się przebić za żadne skarby.

Cały sukces miasta, zwłaszcza jeśli idzie o zeszły rok, to bodaj 15 milionów złotych zdobytych z kieszeni Unijnej. Trudno powiedzieć dlaczego w województwie Małopolskim akurat Zakopane ma być tym chłopcem do bicia, a inne miasta do cukierków w nagrodę, bo oczywiście dla niektórych nagrodę oznaczają sumy zakrojone na kilkadziesiąt milionów złotych dotacji.

Nieco pożywił się Teatr Witkacego w Zakopanem, bowiem mała scena została rewitalizowana głównie za pieniądze z UE, miejmy nadzieje, że duża scena również się odmłodziła przy okazji, termin realizacji planu, to bieżący rok . Dotacja na teatr jawi się w sumie na ok 31 milionów złotych przy założeniu, iż realizacja całego projektu reaktywacji scen wyniesie 39 milionów złotych.

Aquapark – pierwszy na Podhalu w Zakopanem, szczyci się w sumie 1500 metrami kwadratowymi tafli wody. Niebawem poszczyci się jeszcze siarkowymi propozycjami dla kąpiących w kwestii – wody lecznicze. Oczywiście spółka Tatry Polskie nie porwałyby się na taką inwestycję, gdyby nie pieniądze z Unii.

Park Miejski wyładniał, powstało parę innych atrakcji w Zakopanem w ramach inwestycji za dotacje unijne w dziedzinie środowisko, infrastruktura, innowacje gospodarcze. Jednak czuje się niedosyt patrząc na inne zakątki Podhala i województwa wogóle.

Wziąć pieniądze to jeszcze nie największy problem, są nawet firmy , które – jeśli chodzi o prywatnych przedsiębiorców – za przyszłego biznesmena wypełniają wnioski o przydział swojej doli z puli UE. Potem żyje się tak długo, jak długo żyje owa dotacja na naszym koncie, lub firma pada, bowiem była mizerna, mimo że przez chwilę lepiej prosperowała – z uwagi na to, że wszystko na początek dała Unia – niż zasłużone biznesy, lecz bez kwalifikacji na dotacje.

Trzeba jeszcze dotrzymać terminów realizacji pomysłu, na który wzięło się kasę ( gmina czy prywatny ) i wykazać, że projekt jaki przedkładamy przed urzędników decydujących o przydziale dotacji nie jest rodem z księżyca, lecz jak najbardziej realny w kwestii zrealizowania go. ( a propos, gmina Zakopane i gmina Kościelisko stara się o dofinansowanie z UE w ramach ochrony środowiska, przedsięwzięcia instalacji na dachach prywatnych domów i obiektów publicznego użytku baterii słonecznych, ciekawe czy to przejdzie..? – rzeczywiście przydałby się ktoś od nas pośród panów i władców od unijnej kasy do obdarowania potrzebujących ).

Już w 2008 roku niektórzy radni gminy Zakopane byli nie pocieszeni brakiem pomysłów odnośnie obiektów sportowych, które można by odnowić czy wybudować przy wsparciu dotowanej kasy, a przecież w tymże roku 2008 na województwo Małopolskie w kwestii np hal sportowych, boisk odłożono ok 30 milionów złotych, pewno nie wiele się nam z tego dostanie.

Teraz jeszcze dochodzi monitoring, od wspomnianego już 2008 roku, który wszystkie plany inwestycyjne za pieniądze z Unii weźmie ponownie pod lupę, bowiem zbliża się Euro 2012 a narzuca to dyscyplinę i rygor w kwestii – rzecz jasna – pieniędzy i inwestycji blisko związanych z owym świętem. Komisja monitorująca najistotniejsze wnioski z lat bieżących ma więc pełne ręce roboty ( to już po naszych bateriach słonecznych na zakopiańskich dachach ).

O „nowej” Zakopiance też możemy zapomnieć, bowiem ponoć jest odcinek trasy bardziej związany z przygotowaniami do Euro 2012, na który pójdą pieniądze, a poza tym Zakopianka stała się już zamrażarką do zamrażania pieniędzy. Jaka komisja dała by pieniądze, jeszcze unijne, na przedsięwzięcie, które – z uwagi na opór mieszkańców „przydrożnych” – stopniem prawdopodobieństwa wyprzedza tylko lot na Marsa?

Między rokiem 2004 a 2006 do naszego kraju z unijnej puli wpłynęło bodaj 52, 5 miliarda złotych, jako mieszkaniec Zakopanego czy całego województwa jakoś tego miodu na swojej skórze nie odczułam!

ID Artykułu: brak

1,149 liczba wyświetleń, 1 dzisiaj

  

Linki Sponsorowane

Popularne Ogłoszenia Ogółem