Witaj, nieznajomy! [ Zarejestruj się | Zaloguj sięrss  |  tw

Tatry – zamiast na szlaku, zginąć pod kołami pociągu..

Opis

Tory kolejowe ciągnące się wzdłuż Zakopianki zakodowały się już w świadomości kierowców jako śmiertelnie niebezpieczne , zwłaszcza na niektórych odcinkach i przejazdach. Jedni giną pod kołami pociągu we własnym samochodzie, który właśnie znalazł się w nieodpowiednim miejscu, czasie i przestrzeni – inni na własne życzenie wybierając po prostu śmierć na torach kolejowych.

23 marca tak własnie zakończyła żywot 62 letnia mieszkanka Zakopanego, wybrała wyjątkowo dramatyczny rodzaj śmierci – ok 11-tej w miejscowości Poronin nagle wtargnęła pod nadjeżdżający pociąg. Pociąg jechał od strony Krakowa. Do Poronina przyjechała samochodem, z którego po prostu wysiadła i położyła się na tory. Zginęła na miejscu.

Rok temu, w lipcu mieszkanka Wielkopolski zginęła pod kołami pociągu relacji Zakopane – Białystok na przejeździe kolejowym Szaflary Wieś. W tym przypadku ofiara nie planowała odejścia na tamten świat z premedytacją rzucając się pod pociąg, był to raczej efekt zignorowania przepisu zabraniającego poruszania się w tym miejscu po torach kolejowych – czyli w miejscu niedozwolonym, krótko mówiąc. Kobieta – rzecz jasna – zgięła na miejscu. Niektórzy wtajemniczeni utrzymują jednak do dziś, iż było to samobójstwo.

W tymże roku 2010 miał miejsce inny incydent z pociągiem w tle podążającym z Lublina wzdłuż Zakopianki mknąc w stronę Tatr. Otóż zagapiony kierowca miał wątpliwą przyjemność zderzyć się na niestrzeżonym przejeździe w Szaflarach z ową, rozpędzoną machiną. Zaś dwa lata temu, w 2009, o ile pamięć nie myli, zagapieniu uległ kierowca traktoru co również przypłacił zbyt bliskim kontaktem z pociągiem podążającym pod Giewont w te nasze piękne Tatry. W tym samym roku na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w okolicy Ustupu zderzyła się lokomotywa z nissanem. Niestety, zderzenie było na tyle silne, że nawet lokomotywa, nie mówiąc już o nissanie; nadawała się do kasacji.

Wracając jednak do punktu „śmierci” na przejeździe (przejazd niestrzeżony bez zapór) kolejowym w Poroninie. Kto tam już nie zginął z własnej czy też nie z własnej woli? Incydent sprzed paru dni zasilił tylko liczbowo tych, którzy pożegnali się z życiem pod kołami pociągu, w tym wypadku mknącego przez ziemie Poronina! Do roku 2007 go ów czarny punkt pochłonął cztery osoby ze skutkiem śmiertelnym.

Najsmutniejszy przypadek z torami kolejowymi Poronina w tle, to bodaj incydent z 2006 roku, gdy turystka rodem z Poznania 100 metrów od przejazdu w ciemnościach położyła sie na tory. Maszynista pociągu relacji Częstochowa – Zakopane nie miał szans zahamować, kobieta osiągnęła swój cel – zginęła na miejscu. Mitem jest więc stwierdzenie, że tan kto pragnie popełnić samobójstwo w górach wspina sie na Giewont, by się z niego rzucić…czasami, jak owa 49 letnia turystka z Poznania, wybiera się na ostatnią drogę koła pociągu mknącego pod nasze Tatry!
Agatka/zakopiec.INFO

ID Artykułu: brak

  

Zakopiec Patronem

Zakopiec Patronem

Zakopiec Patronem