Witaj, nieznajomy! [ Zarejestruj się | Zaloguj sięrss  |  tw

Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem

Tatry – sanktuarium pod gołym niebem

Opis

Całe szczęście, że żyją jeszcze ludzie, którzy nie mają potrzeby wdawać się w polemiki dotyczące sakralnych postumentów i ich prawa do stania tu czy tam – na ten przykład na szczycie Rysów. Ostatnio to całkiem modny temat nie tylko na Podhalu. Jedni montują inni demontują kapliczki, krzyże, figurki świętych dumnie prezentujących się na skalnych półkach, a jeszcze inni nadają temu rozgłos, najlepiej w mediach ( intermediach ). Tak więc, chcąc, nie chcąc, nawet ta neutralna część społeczeństwa jest narażona na tego typu dylematy, jeśli pragnie być na bieżąco z wydarzeniami.

Pod Giewontem ostatnio „zaszumiało” informacjami o nielegalnie zamontowanym krzyżu ( rzecz jasna nie tym na Giewoncie ), tym razem na szczycie Rysów po polskiej stronie. Ten i ów snuje domysły o tym, którz mógł się dopuścić takiej samowoli. Owy element religijny miał upamiętniać ciężką prace TOPRowcó, przy czym sami TOPRowcy nie mieli zielonego pojęcia ( tak twierdzą ) o takowym pomyśle na ich upamiętnianie. TPN – lepiej nie komentować, stawianie czegokolwiek na ziemi parkowej bez pozwolenia przyprawia szacownych pracowników o gorączkę krwotoczną, zaś kościół, którego krzyż na Rysach powinien uszczęśliwić, wcale się nie ucieszył owym religijnym gestem poczynionym na tatrzańskim szczycie przez wielbicieli górskich ratowników. Wreszcie dyrektor parku podjął męską decyzje ( i zrealizował ją ) o zdemontowaniu konstrukcji anonimowego autora ( podejrzani o proceder są, możliwe całkiem niewinni, – Słowacy ).

Sam krzyż atrakcyjnie w sensie artystycznym jawił się tylko w stanie oblodzenia i ośnieżenia. Podówczas wyglądał odrobinę nieziemsko, jednak odwilż ukazywała nagą prawdę o charakterze tegoż obiektu – KICZ. Klimat kiczu na najwyższym szczycie naszych Tatr dopełniały inne rekwizyty, mniej sakralne. Tablice pamiątkowe nowożeńców, rakieta do tenisa, tablica reklamująca słowackiego przewoźnika ( bądź polskiego ) odwożącego turystów ze słowackiej strony do Zakopanego itp.

Niektórzy miłośnicy naszych pięknych gór i ich dzikiej natury, boją się, że krzyże rosnące jak grzyby po deszczu przy szlakach i na szczytach uczynią z naszych Tatr – wypisz, wymaluj – sanktuarium pod gołym niebem. Miast atmosfery obcowania z Bogiem na łonie natury w czysto duchowej postaci ulegniemy przeświadczeniu, iż wspinamy się po stopniach schodów kościoła NMP. Jednak większość naszych rodaków stanie w obronie każdej, znieważonej świętości, bez względu na to czy dane sacrum wkomponowuje się w pejzaż czy też nie.

Całkiem dobry przykład na to, jak narodowe stawianie krzyży na wzniesieniach może wejść w krew dość niebezpiecznie i trwale stanowi Góra Krzyży na Litwie ( niedaleko m. Szawle ). Na owej osławionej górze stacjonuje tysiące, setki tysięcy krzyży przenajróżniejszej maści. Arcydzieła sztuki i krzyże, które ze sztuką nie wiele mają wspólnego – ale są. Sowieci i nie tylko próbowali wszelakich sposobów, od subtelnych po brutalne, by pozbyć się tej całej masy krzyży i, co za tym idzie, wszelkiego rodzaju religijnych ceremonii związanych z owym sakralnym miejscem pod gołym niebem. Był nawet pomysł zatopienia całej góry przez spiętrzenie wód rzeki nad którą się znajduje. Nic nie pomogło, na miejsce rozgromionych spychaczami symboli religijnych pojawiały się nowe. Zwłaszcza od roku 1980, kiedy to na konferencji broniącej praw człowieka jaka odbyła się w Meksyku, potępiono zwalczanie kultywowania obrzędów na Górze Krzyży.

A wszystko zaczęło się od jednego krzyża postawionego w 1430 roku nad kapliczką upamiętniającą przyjęcie przez Żmudzinów chrztu. Po upadku powstania listopadowego rytuał zanoszenia krzyży, w tym krzyży noszonych na własnych plecach, by je umieścić na Górze rozkręcił się na dobre!

Tak więc, analizując problem krzyżowy na Podhalu przez pryzmat litewskiej Góry Krzyży – może i dobrze, że na naszej polskiej ziemi, w Tatrach TPNowcy znieśli z Rysów ten – wydawałoby się – „tylko jeden krzyż”? I tak należy się cieszyć z faktu, iż po Giewoncie wzorem litewskim nie trzeba było ( jak do teraz ) jeździć spychaczami!

Agata

ID Artykułu: brak

Brak Tagów

  

Dzisiejsze Popularne Ogłoszenia

Zakopiec Patronem

Zakopiec Patronem

Zakopiec Patronem