Witaj, nieznajomy! [ Zarejestruj się | Zaloguj sięrss  |  tw

Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem

Tatry – jak zablokować góralowi ziemie?

Opis

Można komuś ziemie zabrać siłą i nie oddać, można kogoś wywłaszczyć, można też zablokować komuś jego własną ojcowizne od dziada, pradziada i trzymać właściciela w stanie zawieszenia całymi latami. Góralom pod Giewontem takie rzeczy się zdarzają tudzież zdarzyć mogą. Dziedziny bywają różne – mający ziemie tuż przy zakopiance do dziś nie są pewni swojego, właściciele gruntów w atrakcyjnych miejscach u stóp Tatr drżą, iż będą po nich deptać turyści przeróżnej maści, niektóre ziemie TPNu nie zawsze były TPNu lecz niegdyś stanowiły własność prywatną.

W tym roku podczas jednej z sesji rady miasta Zakopanego, gdy omawiano sprawe prywatyzacji PKLu i przejęcia pakietu kontrolnego przez gmine poruszono wątek dotyczący gruntów zabranych góralom w latach 50 tych. Owe grunty były potrzebne do utworzenia Tatrzańskiego Parku Narodowego. Radnych zaniepokoił fakt, iż górale mogą zostać pokrzywdzeni ponownie – „ich” grunty mogłyby dostać się w ręce przypadkowych osób prywatnych. Prywatyzacja PKLu z pominięciem współwłaścicieli i zarządców gruntów, na których rządzi się teraz spółka to poważne uchybienie administracyjne. Rząd nie może patrzeć sobie na to biernie i nie reagować. Jakimś przeciwdziałaniem wyżej opisanej sytuacji byłoby własnie przejęcie przez gmine Zakopane kontrolnego pakietu akcji. Zanim jednak padnie w tej matrii jakiś rozsądny consensus, górale z gruntami „pod TPNem” bedą tkwić w zwieszeniu i stresie.Pod koniec 2008 roku rząd zainteresował się poważniej projektem ustawy o wypłacie odszkodowań dla wywłaszczonych właścicieli. Ma pójść na to ok 25 mld złotych. Już od lat ponad 600 wniosków górali leży w starostwie tatrzańskim. Górale zgłaszają pretensje do niemal całych Tatr, w gre wchodzi miedzy innymi Giewont, rejony Doliny Pięciu Stawów, na Łysej Polanie, Morskie Oko itd.

Podobny stan zawieszenia i niepewności dopadł górali pod Giewontem, którzy mają to nieszczęście mieszkać na atrakcyjnych gruntach pod wzgledem rekreacyjnym. Turyści z całej Polski i reszty świata też pragną po nich deptać tudzież jeździć na czym się tylko da – zimą i latem. GazetaPrawna.pl na swojej stronie w lutym tego roku donosi – „Prawo szlaku : właściciele gruntów nie chcą ustawy”. W Ministerstwie Sportu i Turystyki trwają prace nad założeniami do tak zwanej ustawy prawo szlaku. Właściciele atrakcyjnych turystycznie gruntów obawiają się, że ustawa drastycznie ograniczy ich prawa do własności ziemi. Zdaniem takich stowarzyszeń jak Federacja Obrony Podhala, Zwiazek Pdhalan czy Małopolska Izba Rolnicza doparują się w owym prawie szlaku czjącego się postępu – wywłaszczenia właścicieli z ich nieruchomości. Słusznie takie zabiegi prawne a propos „atrakcyjnych gruntów” między innymi w Tatrach puentuje prezes FOP Józefa Chromik : „Prawo szlaku jest potrzebne wyłącznie dla brdzo wąskiej grupy biznesu narciarskiego, a rozwiązania prawne zawarte w prawie szlaku są ewenementem na skale europejską”. Kuriozum stanowi fakt, iż właściciele kontrowersyjnych gruntów inwestować nań w świetle obowiązującego prawa nie mogą.

Do przypadku „gruntów zablokowanych” pod Giewontem zaliczyć można by jeszcze ziemie przy zakopiance odwiecznie rozbudowywanej. Kolejną odsłonę w tej matrii serwuje GK na swojej stronie z zeszłego roku ( kwiecień ) – „Mimo ostatnich zapowiedzi burmistrza Zakopanego Janusza Majchra, że niedługo rozpocznie się wykup terenów zarezerwowanych pod zakopiankę, w przeciągu kilku najbliższych lat nie ma co o tym marzyć”. Urzędy nie spieszą się, a właściwie nie chcą wykupić działek, po których miałaby pójść zakopianka. A to oznacza tylko jedno : mieszkańcy, których grunty zarezerwowane są pod budowę zakopianki, dalej nie bedą mogli nic z tymi terenami zrobić. Niektórzy właściciele gruntów przy zakopiance czekają na wykup działki po kilkadziesiąt lat : „Jeszcze moja matka jak żyła czekała na wykup – mówi Pani Stanisława z Zakopanego. Teraz czekam ja z dziecmi. nie możemy tu inwestować, bo nie wiadomo jaka bedzie przyszłość. Jestesmy włascicielami ziemi, która do nas nie należy. I to przez ponad 40 lat”.

Jeśli ktoś myśli, że ci którzy mają ojcowizne pod Giewontem tudzież kawałek jakiejś ziemi w Tatrach są szczęśliwwcami w „czepku urodzonymi”, to może się grubo mylić. Biorąc choćby te incydenty z „blokowanymi” gruntami pod uwagę.

Agata

ID Artykułu: brak

 

  

Dzisiejsze Popularne Ogłoszenia

Zakopiec Patronem

Zakopiec Patronem

Zakopiec Patronem