Witaj, nieznajomy! [ Zarejestruj się | Zaloguj sięrss  |  tw

Śmieci – cuchnący temat spod Giewontu

Opis

Nie wszystko w Tatrach pachnie i się świeci. Nie zawsze dokoła piękne pejzaże i zachody słońca nad szczytami gór, czasami musimy się zmierzyć pod Giewontem z bardzo prozaicznym widokiem – rozwalonych śmieci, nawet w samym sercu stolicy Tatr – Zakopanem.

Rok temu w intermediach o perełce Zakopanego Kuźnicach pisano tak ( Gazeta Krakowska 2010 01 ) : „Kuźnice są perełką Zakopanego – tak mówiły władze miasta, i Tatrzański Park Narodowy, gdy zakończono rewitalizacje tej dzielnicy”. Choć ten rejon Zakopanego w istocie wypiękniał było coś, co zakłócało ten estetyczny wyraz – końskie łajno, jak i wypełniony po brzegi łajnem kontener na śmieci. Ponieważ za czystść na postojach odpowiada Związek Podhalan, szef odziału musiał się gęsto tłumaczyć. Przyznał, iż problem z odbiorem śmieci był, jednak został sumiennie rozwiązany. W pamięci pozostał tylko zapach końskich odchodów.

W  marcu roku bieżącego blady strach padł na mieszkańców Zakopanego. Otóż zakopiańska straż miejska rozpoczęła wędrówkę po mieście, by sprawdzać co dzieje się z naszymi śmieciami. Zainteresowanie strażników obejmowało także kwestie tego, gdzie odprowadzamy ścieki? Akcja miała się rozpocząć z początkiem kwietnia i polegała na chodzeniu od domu do domu, by sprawdzić czy właściciel ma umowę na wywóz śmieci. Do tej marszruty mieli dołączyć urzędnicy, którzy przeliczali czy zgadza się ilość produkowanych przez nas odpadów, z ilością zdeklarowaną w umowie. Ci, którzy nie mogli się pochwalić umowami płacili mandat do 500 złotych.

W kwietniu 2011 mieszkańcy ulicy Makuszyńskiego i Tetmajera musieli się wykazać inicjatywą, by zdobyć choćby najskromniejsze pojemniki na śmieci, które figurowałyby w tym rejonie, bowiem po owych ulicach walały się butelki po alkoholu oraz śmieci przenajróżniejszej maści. Wiceburmistrz Solik owocnie zareagował na interwencje mieszkańców ulicy Makuszyńskiego i Tetmajera. Obiecał, iż kosze pojawią się na obydwu ulicach, conajmniej po dwa pojemniki na jedną ulicę.

W tym miesiącu mamy zaś takowego newsa w sprawie śmieci jawiących się gromadnie w stolicy Tatr  – „Zakopane : śmieci wysypują się z koszy”. Przewodniczący rady miasta Zakopanego bezapelacyjnie stwierdził, iż „na zakopiańskich ulicach jest bałagan”. Jako dowód rzeczowy w sprawie posłużył się nawet własnoręcznie poczynionymi zdięciami. Zacharko obwinia za to firme Stachoń z Ustupu, która wygrała przetarg na letnie oczyszczanie miasta oraz gminę, że źle zabezpieczyła w umowie własne interesy. Zacharko obliczył,że jeden dzień sprzątania to koszt 3900 złotych, co z tego, że firma zagwarantowała sobie w umowie z firmą, że za nierzetelne sprzątanie będzie naliczać kary. Nawet zapłacenie owych opłaca się firmie, bo na czysto ma wtedy 2700 za dzień.

Tak czy owak śmieci to nasza szara codzienność, segregowane, czy też nie zawsze będą towarzyszyć naszej marnej egzystencji – nawet pod osławionym Giewontem.

Agatka dla Zakopiec.INFO

ID Artykułu: brak

Zakopiec Patronem

Zakopiec Patronem

Zakopiec Patronem