Witaj, nieznajomy! [ Zarejestruj się | Zaloguj sięrss  |  tw

Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem

Przestrzeń powietrzna nad Tatrami a paralotnie

Opis

Nawet po Tatrzańskim Niebie należy poruszać się w zgodzie z prawem. Nie mówimy tu o potężnych samolotach pasażerskich ale o lotniach – cichych tudziez głośnych. Gdy nad wypoczywajacym turystą pod Giewontem lub świstakiem przelatuje paralotniarz, to pół biedy jeśli idzie o hałas i zamieszanie, gorzej gdy mamy do czynienia z motoparalotniarzem – tu można wpaść w niezłą frustracje.

Paralotniarstwo to sport amatorski, a uprawiający ów sport często, gęsto nigdzie się nie rejestrują i „niepotrzebne” im są oficjalne licencje. Ci, którzy już mają jakąś przyzwoitą licencje, nierzadko startują w zawodach krajowych i zagranicznych. Jednak fakt, iż duży odsetek paralotniarzy nie ma potrzeby nigdzie się zrzeszać czy rejestrować, nie oznacza poruszania się po niebie w myśl zasady : „wolnoć Tomku w swoim domku”. Fakt, iż paralotnia jest statkiem powietrznym niesie za sobą konsekwenje prawne.

Pilot paralotni odpowiada na przykład cywilnie za wyrządzone szkody podług zasad kodeksu cywilnego określajacych odpowiedzialność za szkody wyrządzone przy posługiwaniu się mechanicznymi środkami komunikacji poruszanymi za pomocą sił przyrody. „Jakieś” prawo obowiązuje w przestrzeni powietrznej nad Tatrami także hałaśliwych motoparalotniarzy, czyli latających na paralotni uzbrojonej w głośny silnik, który odstrasza nie tylko ludzi ale i kompetnie zdezorientowane zwierzaki!

Czasami nad Tatrami przelatują paralotniarze z prawdziwą klasą. Trzy lata temu Tygodnik Podhalański w pochwalnym artykule : „Na paralotni wzdłuż Tatr” relacjonował – „Krzysztof Dudziński znany jest z ciekawych przelotów na glajcie nie tylko w rejonie tatrzańskim, ale również w innych górach świata. Tym razem pod koniec kwietnia,kiedy Tatry były jeszcze w zimowej szacie, a termika nie była nadzwyczajna, dokonał przelotu wzdłuż północnej granicy Tatr od Lendaku prawie po Zuberzec”. W ciągu trzech godzin Dudziński przeleciał nad Tatrami prawie 60 kilometrów. Paralotniarz podkreśla, że aby mieć takie osiągnięcia w owym sporcie potrzebne jest duże doświadczenie i znakomite rozeznanie warunków meteorologicznych oraz topografii terenu, by móc wykorzystać do maksimum termikę i dokonywać ciekawych przelotów.

„Stok nad Lendakiem o ekspozycji południowo – wschodniej jest jednym z ulubionych miejsc startu paralotniarzy. Przy słonecznej pogodzie nagrzewa się już od wczesnych godzin porannych i wówczas nad Palenicą Lendacką tworzą się silne prądy konwekcyjne. Korzystając z nich można uzyskać nawet ponad tysiąc metrów przewyższenia. Przekonał się o tym m.in. Dariusz Chrobak z Nowego Targu, który ma na swoim koncie najdłuższy przelot z Lendaku.Raz wylądował w rejonie Bochni, a niedawno doleciał aż pod Kielce.” Niestety po tatrzańskim niebie nie zawsze poruszają się paralotniarze z klasą.

Dwa lata temu, wraz z rozpoczęciem sezonu dla paralotniarzy mogliśmy sobie poczytać w intermedialnych newsach : „Straż parku zapowiada ściganie lotników. Jednego takiego udało się parkowi namierzyć. Oni są bardzo cwani. Jedni startują, drudzy stoją na czatach i pilnują”. Mimo, że przestrzeń powietrzna nad Tatrami obwarowana jest zakazam i nakazami – wielbiciele lotni mają to raczej w nosie. Naruszenie przestrzeni nad TPNem grozi mandatem tudzież sprawą w sądzie. Niebo nad Kasprowym to jedno z ulubionych fragmentów do latania dla „skrzydlatych”.

Co ciekawe, motoparalotniarz, który jest osią w gardle parkowców, a przynajmniej był dwa lata temu – jest Zakopiańczykiem, który zaliczył już jedną sprawe w sadzie. Biedakowi w czasie przelotu nad skocznią bawiącą kibiców Pucharu Świata spadł obiektyw na wybieg i o mało nie pozabijał ludzi!
Wasza Agacia

ID Artykułu: brak

Brak Tagów

  

Dzisiejsze Popularne Ogłoszenia

Zakopiec Patronem

Zakopiec Patronem

Zakopiec Patronem


dekoracyjne naklejki na meble okleiny graficzne ikea twój mebel produkujemy i projektujemy teraz projekt gratis