Witaj, nieznajomy! [ Zarejestruj się | Zaloguj sięrss  |  tw

Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem

N.P.M. wrzesień 2012

  • Gmina/powiat/miejsc.: Zakopane
  • Kod pocztowy: 34-500
  • Miejscowość: Zakopane
  • Opublikował: zakopiec

Opis

ORLA PERĆ
Orla jest jak kobieta – Szukają na niej odkupienia, prawdy o sobie i własnych granic. Nieliczni znajdują strach, a nawet śmierć. Wszyscy pozostali spełniają marzenia. Jak każda kobieta, Orla Perć ma wiele twarzy. Ale zanim zadurzymy się bez reszty, niechaj do głosu dojdą jej byli partnerzy.
We wrześniowym „n.p.m.” reportaż o turystach, których na kultowym szlaku spotkał tego lata nasz dziennikarz Michał Parwa. Poznacie historię m.in. Jarka Osowicza z Żyrardowa, który na Orlej był pierwszy raz, a także dwójki pasjonatów górskich Oliwii Marcii i Zbigniewa Lisa z Warszawy, którzy świętowali 30. urodziny Zbyszka. Spotkacie się też z Jackiem Karwowskim z Torunia, taternikiem, który przybył na Orlą, żeby zapalić świeczkę dla swojego młodszego przyjaciela, Krzysztofa Sadleja, który kilka tygodni wcześniej zginął podczas samotnej wspinaczki w Tatrach.
W najnowszym numerze „n.p.m.” aż 18 stron o Orlej Perci, m.in.:
– „Ostrożnie, tam przepaść!” – historia powstania Orlej Perci
– „Szlak ze sztucznymi ułatwieniami” – rozmowa z Dariuszem Dylągiem, przewodnikiem tatrzańskim i autorem przewodnika o Orlej Perci
– „Wszystko za życie” – czy Orla Perć jest bezpiecznym szlakiem?

Dodatkowo – „Orla krok po kroku” – skrótowy 4-stronicowy ilustrowany przewodnik po szlaku.

A ponadto:
Przychylnym okiem na Everest – W 2010 roku, wspinając się na Pumori, przyglądałam się ścianie Lhotse. Dwa lata później te obserwacje zawiodły mnie na stoki tego pięknego ośmiotysięcznika. Stojąc w tym roku na szczycie Lhotse, przypatrywałam się Everestowi – górze, na którą nigdy nie miałam ochoty się wspinać. – pisze na łamach „n.p.m.” Kinga Baranowska. Co sprawiło, że himalaistka zaczęła myśleć o Evereście? – czytaj we wrześniowym numerze Magazynu.

Pod niebem Słowenii – Jesienne przejście grzbietu Grintovców w Alpach Kamnicko-Sawińskich dostarczyć może wielu pozytywnych wrażeń. We wrześniu zapraszamy do przepięknej Słowenii.
Kraina niedźwiedzi – Za górami, za lasami leży mały kraj. Mało kto tutaj przyjeżdża. Czasem tylko jakiś europejski turysta przemknie dwupasmową autostradą w drodze na greckie wybrzeże. Macedonia – jedno z najmniejszych i najbardziej górzystych państw na naszym kontynencie. Zapraszamy na wędrówkę na trzy macedońskie szczyty: Vodno (1066 m n.p.m.), Kitkę (1569 m n.p.m.) i Ubavę (2355 m n.p.m.).

Tragiczny finał Batmana – Cairngorm to jedno z bardziej znanych pasm górskich Wielkiej Brytanii. Gwarantuje świetną wędrówkę – i wbrew pozornie niewielkiej wysokości – niezłe przewyższenia. Warunek jest jeden – dobra pogoda, o którą w Szkocji raczej trudno. Ale warto się tam wybrać.

Zaczarowane miejsce diabła – Tuż za umownie przyjętą granicą między Beskidem Niskim a Bieszczadami, wyznaczoną dolinami Osławy i Osławicy oraz linią kolejową Zagórz – Łupków, znajduje się jedna z najciekawszych atrakcji turystycznych i przyrodniczych Bieszczadów. Jeziorka Duszatyńskie, bo o nich mowa, to miejsce owiane niezwykłą legendą i pełne tajemnic.

Czas na prudnicki las – Czy można odbyć długą wędrówkę w polskiej części Gór Opawskich, pomijając Pokrzywną i Jarnołtówek? Jak się okazuje, nie jest to wcale takie trudne. A po drodze można zobaczyć rzeczy, o jakich się nie śniło turystom idącym najkrótszą trasą na Biskupią Kopę.

Śladami szpaciarzy – Jeśli szukacie miejsc, do których nie dociera światło słoneczne, gdzie trzeba się porządnie ubrudzić, pełzając niczym glizda, i gdzie nietoperz mówi „dobranoc”, koniecznie musicie odwiedzić Góry Towarne na Jurze.

popradnik
Krople pod kontrolą – Kojąca pragnienie krystalicznie czysta woda z górskiego strumyka to marzenie chyba każdego spragnionego turysty. Nie zawsze jednak napotkamy na szlaku wytęsknione źródełko. I choć mijane podczas wędrówki górskie stawki i jeziora często zachęcają swą klarownością i potencjalną przydatnością do picia, w rzeczywistości stanowią swoistą pułapkę biologiczną. Nie dajmy się zwieść i – jeśli trzeba – uzdatnijmy taką wodę do picia. Jak to zrobić – o tym w najnowszym „n.p.m.”.

rozmowa „n.p.m.”
Stomatolog dla ubogich – „Jestem od Ciebie lepszy o jednego zęba wyrwanego nieboszczykowi w prosektorium i wiem, gdzie wkłuć znieczulenie. Tu masz lignokainę, tu strzykawki, tu kleszcze, a tu kolejkę pacjentów” – takie słowa usłyszał badacz Tybetu Marek Kalmus od wyprawowego chirurga i… posłusznie zajął się wyrywaniem zębów. A jednak wyprawową medycynę porzucił wkrótce dla pięknego Tybetu. O tym, co fascynuje go w tej niezwykłej krainie opowiedział Jakubowi Terakowskiemu.

ID Artykułu: 4945031eab71f3f1

  

Odpowiedz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

Zakopiec Patronem

Zakopiec Patronem

Zakopiec Patronem