Witaj, nieznajomy! [ Zarejestruj się | Zaloguj sięrss  |  tw

Krzysztof Trebunia-Tutka o sobie

Opis

Ku nowej jakości tradycji Nowa architektura i muzyka góralska Krzysztofa Trebuni-Tutki
„Jak starzy majstrowie trza mieć w ocach miare
Pozierać ku górom, dać naturze wiare
Nopiekniejso rzeźba – dachu krokwiowanie
Te gonty i scyty zachowoj nom Panie ! ”
Pewnie wszyscy wiemy, jakie są charakterystyczne cechy stylu podhalańskiego, czyli szczególna forma spadzistego dachu, zastosowanie drewna i kamienia itd., ale przed nami nowe wyzwanie – jego twórcza kontynuacja. Priorytetem jest ochrona krajobrazu naturalnego i kulturowego, zrównoważony rozwój, oparty na planowaniu przestrzennym, ale i podnoszenie poziomu kultury społeczeństwa przez architekturę rozumianą jako matkę sztuk! Z pewnością Szwajcaria nie byłaby tak atrakcyjna, gdyby nie współbrzmienie krajobrazu z architekturą, a na Podhalu zalewa nas budownictwo niskiej jakości estetycznej. Regionalizm, czyli nawiązywanie do tradycji budownictwa regionalnego jest takim bezpiecznikiem w czasie, gdy powstają przeskalowane pensjonaty, apartamentowce itd.
Jacek Woźniakowski napisał kiedyś, że „styl zakopiański ocalił ten region
od żałosnego uniformizmu bylejakości”. Witkiewiczowi zawdzięczamy bardzo wiele i jako górale i jako Polacy. W wielu swoich przemyśleniach miał rację, był oczarowany nie tylko budownictwem podhalańskim, ale również samymi góralami. Pisał w „Na przełęczy”: „Góral cieszył przy tym swoim pięknem, zachwycał doskonałością mowy, delikatnością i uprzejmością obejścia./…/Góral – z jego świetną inteligencją, artyzmem, lotnością pojmowania i szybkością działania. Gdyby nie to, nie poszło by tak łatwo z wcieleniem i rozwojem tej idei.” Dziś potrzebujemy Witkiewiczów i takich górali w każdej dziedzinie!
Słowo o wychowaniu regionalnym w oprawie muzycznej małych Trebuniów-Tutków
Staram się dawać dobry wzór w tej dziedzinie i widzę, że to działa. Moi uczniowie widzą, że mimo dużej wiedzy, ciągle ją pogłębiam, szukam, uczę się. Interesuje mnie nie tylko nauczanie gry na instrumentach, ale szeroko pojęte wychowanie regionalne, co więcej – uważam, że kultury ludowej nie należy postrzegać w oderwaniu od całej kultury narodowej, więc musi to iść w parze
z kształceniem ogólnym. Jedno drugiemu nie przeszkadza, jak obserwujemy
u Węgrów czy Skandynawów.
Nowa Muzyka Góralska. Współczesne śpiewki i nuty.
-Jądrem Nowej Muzyki Góralskiej jest zawsze tradycyjna muzyka,
ale o jej nowej jakości świadczy świadome, zupełnie nowe podejście
do aranżacji, rozszerzenie pola improwizacji, użycie nowych instrumentów
w przemyślany, czasem kontrastowy sposób itd. Spróbujmy odnieść to do architektury: dziś nikt nie dziwi się, że we współczesnych góralskich domach nie świeci się kagankami, jest łazienka, instalacje itd. W muzyce „nowe” też nie musi niszczyć „starego”. Czy bardziej stylowa jest popularna „góralska czwórka” obita sidigiem, czy nafaszerowana elektroniką drewniana willa
o witkiewiczowskich proporcjach? Nowa Muzyka Góralska, którą wymyśliłem
i tworzę, jest według mnie jedyną szansą na rozwój i zachowanie najpiękniejszych wartości tradycyjnej kultury góralskiej. Świadomie posługuję się w niej gwarą. Jedynie gwarą można oddać szczególną mentalność góralską. Jest barwna, zwięźle i precyzyjnie wyraża emocje, jest nieodłącznym, bardzo ważnym elementem kultury góralskiej. W swoich utworach nie tworzę górnolotnej poezji. Moje śpiewki są proste, tematyką, budową i mentalnością bliskie tym najstarszym, przechowywanym w pamięci od stuleci. Bo tradycja nie jest czymś zamkniętym w skansenie, ale aby przetrwać musi żyć i musi być ludziom w życiu potrzebna. Zamknięcie na świat może wbrew pozorom źle wpłynąć na siłę kultury tradycyjnej. Podobnie jest z polską religijnością. Ks. prof. Józef Tischner mówił, że nie grozi nam laicyzacja tylko parodia religijności. To właśnie już się stało na Podhalu z góralszczyzną. Zalew jarmarcznej pseudogóralszczyzny dokonał się bez nas, wbrew nam – ludziom, którzy współtworzą góralską kulturę. Znalazłem alternatywę – Nową Muzykę Góralską. To kontynuacja rozwoju muzyki naszych przodków
i propozycja zupełnie różna od globalnej, uniwersalnej muzyki pop, a także zalewającej nas fali pseudo-góralskiego disco-polo. Dlaczego „pseudo”?
Bo disco-polo jest pozbawione wszystkich wartości kultury tradycyjnej,
nie zachowuje charakteru, stylu. A jeśli nawet używa pojedynczych elementów tradycji np. gwary, to w zestawieniu z całą resztą jest to po prostu groteskowe. Wydaje się, że to dla wszystkich oczywiste kabaretowe, prześmiewcze potraktowanie tradycji, ale ci górale, którzy się tym zajmują, nie mają świadomości, że jest to żenująco słabe artystycznie i że tak naprawdę
są karykaturą swoich poprzedników. Cieszę się, że dziś tak w zacnym gronie mogę to otwarcie powiedzieć. Powinniśmy zrobić wszystko aby
nie upowszechniać pseudogóralszczyzny, ale pokazywać prawdziwą kulturę góralską. Niech muzyka najniższych lotów pozostanie w remizach i salach weselnych. „Śpiewać każdy może, ale chyba nie każdy powinien”. Nikomu nie odmawiam prawa do grania, śpiewania, nagrywania płyt, ale gdy w rezultacie powstaje parodia góralszczyzny nierzadko w całej otoczce medialnej, to muszę powiedzieć głośno, że mi się to nie podoba i mówię też (co ważne!)- dlaczego.
W moim przypadku eksperymenty nie są celem samym w sobie, ale wciąż inspirują do tworzenia nowej wartości muzycznej. Jestem sobą. Nikogo nie naśladuję ani nie udaję. Z zespołem ,,Trebunie-Tutki” walczymy nie o szeroką, ale o świadomą publiczność. Bazując na naszym potencjale kulturowym
i rodzinnym od wielu lat pracujemy na swój wizerunek- szlachetny, czytelny
i wyrazisty obraz rodziny –z osobistą wypowiedzią każdego z nas, głosem
w sprawach najważniejszych, co obrazuje również ostatnia płyta z Twinkle Brothers „Songs of Glory/ Pieśni Chwały”. Wszystkie nasze wysiłki
są skierowane w tę stronę, aby zachować istotę, charakter muzyki góralskiej
i aby miała ona swoje godne miejsce w muzyce światowej. Każde z naszych późniejszych ,,połączeń” (z jazzem, rockiem czy techno) zawiera oryginał góralski – można się z tych nagrań nauczyć grać i śpiewać tradycyjnie
po góralsku!.
Świadomie wybrałem tę muzykę – muzykę naszych ojców i dziadów mimo tego, że przegrywa ona w ,,zawodach na atrakcyjność” z muzyką cygańską, żydowską czy latynoamerykańską. Wierzę, że kiedyś i moje nowe nuty staną się częścią tradycji podhalańskiej, dla której jedynym ratunkiem jest zrównoważony rozwój. Rozwój pozorny, który często obserwujemy w postaci masowych produkcji np. góralskiego disco, może być przyczyną upadku pięknej góralskiej sztuki. Dlatego tym usilniej musimy zabiegać
o uświadomienie górali i wychowanie góralskich dzieci w szacunku
i zrozumieniu własnych korzeni.

Tekst Krzysztof Trebunia-Tutka

 

ID Artykułu: 113502767814d59a

Dzisiejsze Popularne Ogłoszenia

Zakopiec Patronem

Zakopiec Patronem

Zakopiec Patronem