Witaj, nieznajomy! [ Zarejestruj się | Zaloguj się ]
|
(24 marca 2011) Funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej przeprowadzili pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu czynności w wyniku których ujawnili i zabezpieczyli dowody rzeczowe w sprawach trzech osób, mieszkańców dwóch miejscowości na Podhalu, które są podejrzane o uczestniczenie w procederze wyłudzenia dokumentu uprawniającego do kierowania pojazdami na podstawie fikcyjnych egzaminów w ukraińskich ośrodkach nauki jazdy.
Jest to kontynuacja działań z lata ubiegłego roku, gdy funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej od pewnego czasu w trakcie kontroli drogowych, zwłaszcza na Podhalu, zauważali legitymowanie się polskich kierowców ukraińskimi prawami jazdy z komentarzem ich posiadaczy, że właśnie przeprowadzają procedury urzędowe w wydziałach komunikacji starostw potwierdzenia uzyskania prawa jazdy za granicą.
ppłk SG Marek Jarosiński, rzecznik prasowy komendanta Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w Nowym Sączu:
Przyjrzeliśmy sie tej sprawie i rychło okazało się, że zaskakująco wiele osób zgłasza się po potwierdzenie prawa jazdy wydanego na Ukrainie. Zaczęliśmy przy tym sprawdzać częstotliwość i czas przekraczania granicy polsko-ukraińskiej przez te osoby i wtedy okazało się, że w wielu przypadkach były to pobyty za granicą krótkie i pojedyncze, czyli zbyt krótkie jak na czas potrzebny do nauki jazdy, poznawania przepisów drogowych i praktyczną naukę jazdy i jeszcze w dodatku zdanie egzaminu, który zdać, jak wiadomo, jest dość trudno.
Pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu przeprowadziliśmy przesłuchania tych osób, z których część przyznała się, że prawa jazdy były załatwiane, a nie uzyskiwane w trybie przewidzianym przepisami.
Niektórzy się przyznali, że płacili pośrednikowi około 2 – 3 tysięcy dolarów za załatwienie dokumentu, a sam niby-egzamin był tylko pozoracją wymaganego przepisami egzaminu – zwykle dwa, trzy kółka na placu manewrowym i na tym się kończyło. Oceniamy na podstawie przesłuchań pośredników i osób korzystających z ich pośrednictwa, że w ten proceder może być zamieszanych nawet ponad 200 osób.
Sprawę nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu.
ppłk SG Marek Jarosiński
Rzecznik prasowy
komendanta Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w Nowym Sączu
372 liczba wyświetleń, 2 dzisiaj