Witaj, nieznajomy! [ Zarejestruj się | Zaloguj sięrss  |  tw

Kasprowy – co może „walnąć” w kolejke

Opis

Kolejka linowa na Kasprowy Wierch uchodzi za bezpieczny środek transportu, podobnie jak większość tego typu kolejek górskich na świecie, jednak każdą regułę podpierają wyjątki, tak też jest w tej materii. Pomówmy więc chwilkę o tym ,co może w takową kolejkę linową „walnąć” najnormalniej w świecie? Weźmy piorun pod uwagę –

Gazeta.pl Wiadomości na swojej stronie 10 lipca podała : „(…) To była mocna burza. Piorun strzelił tak blisko, że trafiło w instalację i spaliło element układu sterującego napędem kolejki – relacjonuje jeden z pracowników PKL w Zakopanem. (…) uszkodzony element już został wymieniony i w poniedziałek kolejka na Kasprowy Wierch ma ponownie działać”. Podczas gdy piorun robił swoje z kolejką na szczycie zostało uwięzionych kilkadziesiąt osób. Wszystkich zwieziono do stacji dolnej w Kuźnicach dzięki zasilaniu awaryjnemu. Na pewno nie był to relaksujący moment dla pasażerów kolejki ale nie da się ukryć, iż stanowił element mocno podnoszący adrenalinę we krwi podnieconych zajściem turystów.

W gondole kolejki linowej może czasem „przywalić” 750 kilogramowy ładunek. Sześć lat temu we wrześniu ( 2005. 09 ) na lodowcu Rettenbach doszło do wypadku, podczas którego zginęło dziewięć osób. Oto niektóre szczegóły tego dramatycznego incydentu – „Jak wynika z wstępnych relacji, urwał się transportowany helikopterem 750 kilogramowy ładunek. Spadając, zahaczył o linę nowej kolejki Schwarze Schneid łączącej lodowiec Rettenbach i Tiefenbach zrywając trzy gondole. Z dwóch innych gondoli, które rozkołysały się po uderzeniu spadającego z 300 metrów betonowego elementu, powypadali ludzie”. Niektórym udało się przeżyć uderzenie w kolejkę 750 kilogramowego ładunku, lecz to co zobaczyli utkwi im w pamięci do końca życia. ( skionline.pl )

Niestety, zdarza się, że w kolejkę linową czasami uderzy samolot. 3 lutego 1998 roku we włoskim ośrodku narciarskim Cavalese w Dolomitach lecący bardzo nisko samolot EA- 6B Prowler ze znajdującej się w pobliżu tego ośrodka bazy amerykańskich sił powietrznych przeciął linę nośną tamtejszej kolejki górskiej. Wagonik z 20 pasażerami runął na ziemie z wysokości 120 metrów. Nikt nie przeżył. Wśród ofiar tego wypadku znalazło się dwoje Polaków. ( Polska.pl )

7 stycznia Tatrzańska Łomnica 1992 rok. Okazuje się, że w wagonik kolejki linowej może „walnąć” inny wagonik owej kolejki. Przy wyjeździe z Łomnickiego Stawu, na wysokości 1700 metrów npm jeden z wagoników zerwał się i zsunął po linie uderzając w kolejny. Oba spadły z wysokości 30 metrów na ziemię. Jechała wtedy wycieczka młodzieży. Zginęły trzy osoby.

„Nasz” Kasprowy Wierch i jego kolejka linowa nie odnotowała jeszcze w swojej historii istnienia incydentów na tyle dramatycznych by miały w wyniku tychże incydentów pojawić się ofiary śmiertelne. Na dzień dzisiejszy, jak opisałam powyżej, w kolejkę Kasprowego ”walnął” na razie – nie pierwszy i chyba nie ostatni raz – „jedynie” piorun. Jedyny wypadek z kolejką w tle, w wyniku którego ofiara wylądowała w szpitalu, to zdarzenie związane z przebudową owej. Do wypadku doszło przy szóstej podporze kolejki. Podczas robót remontowych z podpory spadł metalowy element i ugodził mężczyznę w głowę. Oby na tym zajściu się skończyły dramaty kolejek linowych w Tatrach.

Wasza Agacia.

ID Artykułu: brak

Zakopiec Patronem

Zakopiec Patronem

Zakopiec Patronem