Witaj, nieznajomy! [ Zarejestruj się | Zaloguj sięrss

52 Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich Zakopane 2021

Gniew Tatr czyli nawałnica, burza i grad

Opis

Dziś patrzenie przez okno zakopiańskiego domu to czysta przyjemność. Jest 10 rano, świeci piękne, niczym nie zmącone słońce. Ale nie zawsze jest tak komfortowo. Tatry potrafią być naprawde gniewne, podobnie jak w tym filmie „Gniew oceanu”. Tyle tylko, że nawałnica nad Tatrami to często burza z gradem i to pokaźnym. W połowie sierpnia 2011 roku na stronie twojapogoda.pl można było sobie poczytać :

„Grad jak orzech spadł na zakopiankę”. Na zakopiance prawie utworzył się korek, gdy rozpętało się piekło. Zaczęło ostro wiać, linie energrtyczne od razu zostły poturbowane a gałęzie na drzewach połamane. Na drodze miast nawierzchni asfaltowej można było podziwiać rwący potok, niektórzy kierowcy w związku z tym zjeżdżali na pobocze jezdni. Do tego wszystkiego walił po karoseriach samochodów i ludzkich głowach grad jak orzech włoski a czasem większy. Gwałtowna burza przeszła po godzinie 16 nad Szaflarami i Białym Dunajcem. Część mieszkańców tegoż regionu została bez prądu. W ciągu jednej takiej burzy może spaść od 10 do 30 litrów deszczu na metr kwadratowy ziemi, miejscami nawet do 50 litrów. Grad może mieć średnice 1 centymetra, lokalnie do 2 centymetrów. Wiatr może przekraczać w porywach 70 kilometrów na godzinę. I po takich atrakcjach pogodowych mamy nic innego jak : podtopione domy, pola, drogi, zniszczone uprawy przez grad itd.

W pierwszej połowie zeszłego miesiąca silna burza, która przeszła nad Tatrami unieruchomiła na kilka godzin kolejkę górską na Kasprowy Wierch, na szczycie zostali uwięzieni ludzie. Coprawda grad odpuścił, ale lunął tak gwałtowny deszcz i zrobiło ciemno jak w nocy, że ciarki poszły po plecach. Jednak ten rok czy poprzedni nie może się poszczycić rewelacjami jakie miały miejsce dwa lata temu w 2009 roku. Pierwsze gradobicie miało miejsce na wiosnę, w pierwszej połowie kwietnia. Dzień zapowiadał się bardzo ciepło i duszno, koło godziny 15 pojawiło się w stolicy Tatr Zakopanem pierwsze gradobicie. Kawałki lodu jakie posypały się z nieba nie były zabójczych rozmiarów, bo na 4, 5 milimetrów. Ale miasto pobielało, ulicami poszły strugi wody. Całe to zjawisko nie trwało dramatycznie długo ( kilkanaście minut ), więc szkody znikome.

Znacznie gorzej było w drugiej połowie sierpnia 2009. To był horror nad Tatrami. Nad masywem owym przeszła potężna burza z efektami specjalnymi w postaci konkretnego gradobicia. W rejonie słowackiego schroniska Teryego warstwa gradu sięgała ośmiu centymetrów. Turystom włos zjeżył się na głowie, posypały się alarmy do ratowników górskich. Nawałnica, która grasowała nad słowackimi Tatrami koło godz. 14 przeniosła się nad polską część gór oraz Zakopane koło godz. 18. Niektórych wspinających się taterników w skale uwięziły strugi wody poń spływające. Pewien mężczyzna zmuszony był rzucić się do strumienia na ratunek synowi. Cudem przy całym tym żywiole nikt nie zginął.

Niestety, w połowie wrzesnia 2009 roku nawałnica w postaci potężnej burzy zbiera śmiertelne żniwo ( Beskidy24.pl ) : „W sobotę podczas gwałtownej burzy, która przechodziła nad górami, aż trzy osoby zostały porażone piorunem. Dwie nie przeżyły. Mimo reanimacji nie udało się ratownikom TOPR uratować 27 letniego turysty z Mińska Mazowieckiego, którego piorun raził tuż przy szczycie Giewontu. Z kolei po słowackiej stronie Tatr piorun zabił turystę na Płaczliwym Rochaczu. Więcej szczęścia miał 29 letni zakonnik z Częstochowy, który rażony piorunem zsunął się z Wołowca w stronę Jamnickich Stawów”.  Koniec cytatu.

Po tym wszystkim, co przyszło mi tu napisać a propos „gniewnych Tatr, gdy nawałnica i grad” sieją nad owymi prawdziwe spustoszenie, tym chętniej oderwę się zaraz od laptopa, by napawać się dzisiejszym słońcem świecącym na całkowicie bezchmurnym niebie.

Agatka/zakopiec.info

ID Artykułu: brak

 

5,018 liczba wyświetleń, 1 dzisiaj

  

Linki Sponsorowane

Popularne Ogłoszenia Ogółem