Witaj, nieznajomy! [ Zarejestruj się | Zaloguj sięrss

Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich w Zakopanem

Gdy w Tatry wróci upał…

Opis

Maj tego roku, zwłaszcza w górach rozpieszczał turystów cieplutką, słoneczną acz chwilami burzową aurą. Gdy popróbuje się rozkoszy upalnych dni już na wiosne, człowiek myśli sobie, że tak już będzie całe lato. I tu zaczynają się schody bowiem upał ma to do siebie, że równie szybko przychodzi jak i odchodzi, zwłaszcza w górach. Tak mamy tu pod Giewontem aktualnie, pisząc ten skromny artykuł siedze przed laptopem uzbrojona w polar i cieple skarpety. Cztery lata temu w listopadzie było cieplej na zakopiańskiej ziemi niż w czerwcu tego roku – wtedy to media informowały właściwie o prawdziwie letnim upale.

Właściwie powinien był już podówczas, na jesieni 2008 roku skrzyć się w słońcu śnieg na szczytach tatrzańskich. A tu przeciwnie – szczyty złote i kolorowe. W lasach było wręcz duszno. Taki „jesienny tropik” utrzymywał się owego listopada prawie cały miesiąc. Oj przydałaby się dziś taka cieplarniana odskocznia od tych zimnych nocy w Tatrach. Na stronie twojapogoda.pl nic dobrego się nie przeczyta a propos długoterminowej pogody dla Zakopanego – ziąb w nocy a w dzień też bez wiekszych rewelacji w tym względzie. Pod koniec czerwca br. w Zakopanem najniższa przewidywana temperatura w nocy to…2 stopnie Celsjusza a w dzień 13, żyć nie umierać.

Lipiec zeszłego roku to dopiero był „tropik”. W Gazecie Krakowskiej można sobie było poczytać – ” Podhale : uwaga będą upały. Pijcie dużo wody. Zbliżający się weekend zapowiada się naprawdę upalnie. Synoptycy zapowiadają w Zakopanem blisko 30 stopniowe temperatury w cieniu. W słońcu ma być jeszcze cieplej. Przy takim ukropie wyjście na wycieczke w Tatry – o ile nie jestesmy dobrze przygotowani – może się zakończyć nawet pobytem w szpitalu”. Gaździny z Krupówek też jednogłośnie wróżyły, iż upał to sie dopiero zacznie. Zakopiański lekarz przestrzegał, że kiedy z nieba zacznie się lać prawdziwy żar nie należy absolutnie narażać się wycienczający wysiłek bowiem może się to skończyć udarem mózgu lub odwodnieniem.

Aby po prostu przeżyć upał w Tatrach należy przestrzegać jeszcze pare reguł – dużo pić, pić, pić, i jeszcze raz pić najlepiej wode mineralną by uzupełniać elektrolity, które to tracimy w wyniku pocenia się ( przy okazji przydałaby się jeszcze jakaś glukoza, osobiście przy upale spada mi cukier do „zera” ), nie wyruszać na szlak bez nakrycia głowy – to co, że nie opalimy nosa? Ale zato wrócimy z gór żywi, porażenie nas nie dopadnie. W wodzie ze strumyka elektrolitów raczej się nie dopatrzymy, dlatego wodę mineralną należy taszczyć już z Zakopanego. Przy pierwszych oznakach, iż jesteśmy odwodnieni absolutnie nie należy pakować się w wyższe partie gór bowiem jedną z oznak odwodnienia są niestety zawroty glowy.

Co ciekawe, angina upodobała sobie na zbieranie ofiar własnie lato bowiem w upale bakterie czują się wyśmienicie. Mitem jest przeświadczenie, iż choroby infekcyjne uaktywniają się jesienia i zimą. Nagłe zmiany temperatur to czynnik dominujący jeśli idzie o łapanie anginy, dajmy na to sytuacje gdy wychodzimy z klimatyzowanego samochodu wprost w skwar jaki panuje na zewnątrz. Wskakiwanie do lodowatej wody prosto z leżaka to też nie najlepszy pomysł. Zarazki chorobotworcze tylko patrzą kiedy nasz układ odpornościowy padnie na przykład właśnie w wyniku szoku termicznego.

No cóż, wyżej wspomniany lipiec 2010, zgodnie z przepowiedniami okazał się tak tropikalny, iż jak donosiły Intermedia – szpitale pękały w szwach. Oblegany był głównie szpital w Zakopanem jeśli rzecz idzie o nasze Tatry. Pod koniec owego lipca do szpitala każdego dnia zgłaszało się ok 100 osób. Głównie z udarem mózgu i poparzeniem. Jaki będzie lipiec tego roku? Trudno powiedzieć, jedno jest pewne – czerwiec tego roku w Tatrach z upałem ma naprawde nie wiele wspólnego…

Agata

ID Artykułu: brak

Brak Tagów

3,758 liczba wyświetleń, 1 dzisiaj

  

Linki Sponsorowane

Popularne Ogłoszenia Ogółem

Dzisiejsze Popularne Ogłoszenia