Jak poinformował nas znajomy z Bukowiny, nastąpiła awaria wyciągu. Dość poważna bo gości trzeba sciągać ręcznie z krzesełek.
No to teraz będą ubaw miały zakopiańskie wyciągi, które nie mogą przeboleć, że większość gości woli Białkę i Bukowinę.
Dzieki Stefanie za informację.
Otrzymaliśmy również notkę prasową od mł. kpt. Marek Szydło ze Straży Pożarnej:
“Informacja o działaniach straży pożarnej w czasie ewakuacji ludzi z kolei linowej Rusiń-Ski w Bukowinie Tatrzańskiej w dniu 21.01.2010 r.
Wczoraj, tj. 21.01.2010 r. o godzinie 21:50 awarii uległa kolej linowa w stacji narciarskiej Rusiń-Ski w Bukowinie Tatrzańskiej. Na krzesełkach uwięzionych zostało 50 narciarzy. Po nieudanych próbach uruchomienia kolei linowej pracownicy stacji narciarskiej powiadomili o zdarzeniu Powiatowe Stanowisko Kierowania w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Zakopanem. Dyżurny operacyjny powiatu natychmiast zadysponował na miejsce zastęp JRG PSP Zakopane i zastępy OSP Bukowina Tatrzańska, Białka Tatrzańska, Leśnica i Czarna Góra. Jednocześnie została ogłoszona mobilizacja specjalnej grupy ratownictwa wysokościowego, w której skład wchodzą zakopiańscy strażacy. Na miejscu udali się również ratownicy TOPR.
Pierwsze zastępy przybyły na miejsce po 10 minutach od zgłoszenia i natychmiast przystąpiły do działań. Po zabezpieczeniu miejsca zdarzenia strażacy za pomocą przenośnych drabin i linek ratowniczych ewakuowali zmarzniętych narciarzy z niżej położonych krzesełek, natomiast ratownicy TOPR przy pomocy technik alpinistycznych ewakuowali ludzi z krzesełek do których nie dostawały drabiny strażackie.
Ewakuacja przebiegła bardzo sprawnie. Ostatni narciarz został ewakuowany po 50 minutach od przybycia ratowników. Poszkodowanych pracownicy wyciągu odwozili do karczmy, gdzie mogli się oni rozgrzać i napić ciepłej herbaty.
Po tej akcji można powiedzieć, że pomysł zorganizowania przy Państwowej Straży Pożarnej w Zakopanem specjalistycznej grupy do ratowania ludzi z kolei linowych a także ćwiczenia, które miały miejsce w grudniu i styczniu były jak najbardziej uzasadnione. Strażacy pomimo tego, iż w takiej akcji uczestniczyli pierwszy raz wykazali się pełnym profesjonalizmem umiejąc wykorzystać wiedzę i umiejętności nabyte podczas ćwiczeń i szkoleń wspólnych z TOPR. Należy również podkreślić bardzo dobrą współpracę z ratownikami TOPR i bardzo przytomne zachowanie się pracowników stacji narciarskiej.”
Zakopiec Robert Urbański




